Siema.
Dzisiaj chciałbym napisać krótko o tym, jakie mam szczęście. Od jakiegoś czasu jestem posiadaczem cudownej, fantastycznej, pałpastycznej, <cout<<miliard_pozytywnych_epitetow<<endl; > gitary. Jest nią Samick AV1. Tak w skrócie :
- Seria: Avion by Gregg Bennet,
- Korpus: lity nato,
- Gryf: klon (przykręcona do korpusu),
- Podstrunnica: palisander,
- Progi: 22,
- Klucze:srebrne Grover,
- Mostek: stały,
- Przetworniki: 2 x humbucker,
- Przełącznik przystawek: 3 pozycyjny toogle,
- Potencjometr głośności: 1x vol,
- Potencjometr barwy: 1x tone,
- Dostępny kolor: Wine Red,
- Lakier: Transparentny, widać rysunek drewna,
Dostępna również w kolorze czarnym i podpalanego drewna, zdecydowałem się na czerwono-drewnianą (otóż uznałem że ta jest najbardziej wyjątkowa
) . Gra się niesamowicie przyjemnie, szczególnie jak dla kogoś kogo wychował ‘przester’. Podłączam ją do 20W pieca, który jest swoistym no-namem. Wybrałem go dlatego że brzmi naprawdę DUŻO lepiej niż porównywalny markowy Fender, ma wbudowany reverb, EQ no i …. jest głośny. Jak na moje warunki nawet za bardzo
. Warto dodać że moim guitar sensei jest Koniu, którego serdecznie pozdrawiam. Tak chciałem się pochwalić jaką to mam fajną gitarę, siema
Więcej zdjęć tutaj .

pałpastycznie;d Twoja gitara jest wrecz idealna, ale niebieska bylaby idealniejsza;ddddd
Liiiiiisica! ;** Niedługo przyjeżdżam się z nią zaprzyjaźniać
Pozdrawiam serdecznie.
ja tez serdecznie pozdrawiam Tura Artura