Taki był tytuł mojej pracy na religię. Miałem napisać definicje zagadnienia, opisać stanowisko Kościoła i przeciwników Kościoła oraz moje własne zdanie na ten temat. Obiecałem nie pisać o religii, jednak sam temat nie odnosi się do niej w stu procentach ; ) W tekście starałem się pisać tak, jakby odbiorcą była osoba która nigdy wcześniej z metalem. Miłego czytania
1.Definicja
Metal jest rodzajem muzyki, co znacznie utrudnia jego zdefiniowanie. Cechami charakterystycznymi kapeli metalowej są ciężko brzmiące, nisko strojone przesterowane gitary, obecność perkusji, nierzadko gitary basowej oraz charyzmatyczny wokalista. To nie prawda że każdy metalowy wokalista musi krzyczeć do mikrofonu tak, aby wyglądało to jak najgroźniej; spotyka się utwory metalowe gdzie wokal jest groźny, w innych spokojny i pasujący do melodii, w jeszcze innych zupełnie nie pasuje do reszty (wokalista świadomie śpiewa falsetem). Jest wiele gatunków metalu – ciekawszymi oraz najbardziej rozpoznawalnymi są
- death/black metal ( nawiązanie do motywów śmierci, zła)
- folk metal ( nawiązanie do muzyki regionalnej; bardzo popularne w krajach skandynawskich )
- white metal ( w tekstach wykonawcy wielbią Boga, śpiewają o problemach ludzkości-nazwijmy to przeciwieństwem black metalu J )
- opera metal (podniosły styl poprzez dodanie ‘operowo’ brzmiących klawiszy)
- trash metal (bardzo szybka gra, dość specyficzna – raczej dla koneserów J )
- gore metal (JESZCZE szybsza gra, poszczególne partie zupełnie do siebie nie pasują, a wokalista śpiewa o bardzo kontrowersyjnych, czasami zupełnie niedorzecznych rzecach- spotkałem się z tekstem który mówił o homoseksualnym stosunku delfinów w otwory nosowe )
Istnieje jeszcze dziesiątki innych gatunków metalu; jednak ich opisywanie to nie temat na tą pracę. Dodam jeszcze coś o pochodzeniu muzyki metalowej – początków należy szukać w latach 60-70 ubiegłego wieku. Istnieją setki teorii o pierwszym metalowym kawałku, moim zdaniem prekursorami tego gatunku są Black Sabbath (jest to jedna z wiodących teorii). Oglądałem kiedyś reportaż o muzyce metalowej, w którym Rob Zombie powiedział :
„Każdy <niecenzuralne wyrażenie> riff* został już napisany przez Black Sabbath”

*riff –parokrotnie powtarzający się motyw gitarowy, często kojarzony z konkretną piosenką. Taka „gitarowa melodyjka”
2.Stosunek Kościoła
W Piśmie Świętym nie ma mowy o muzyce metalowej ( z wiadomych względów). Nie mogłem też znaleźć oficjalnego stanowiska Kościoła w tej sprawie – jestem zmuszony podać przykłady jednostek. Ogólnie panuje stereotyp że metal=szatan. Fani ciężkiej muzyki po szkole/pracy odprawiają czarne msze, mordują zwierzęta, piją ich krew oraz namawiają do złego. Pierwszym moim przykładem będzie artykuł z gazety „Miłujcie się!” w którym dziewczyna opisuje swoją historię z chłopakiem. W skrócie, ona-katoliczka oraz on-metal. Opisuje o przemianie jaką przeżył jej chłopak, jak bardzo się zmienił. Rzekomo zaczął wszędzie widzieć zło, szatana. Nie było dla niego dobra, nie potrafił cieszyć się życiem. W pewnym momencie pisze że jej chłopak „ został opętany przez Złego”. Twierdzi że muzyka metalowa to dzieło szatana, nawet gdy nie rozumie się jej słów osoba otwiera się na upadłego anioła.
Warto wspomnieć sprawy, kiedy metalowe grupy były wzywane do sądu. Oskarżano ich o namawianie do samobójstw, przestępstw oraz innych złych rzeczy. Ich teksty powoli zaczęły być cenzurowane. Oburzeniu rodzice obawiali się o swoje pociechy więc na płytach zawierających kontrowersyjne treści zaczęto naklejać ostrzeżenia. Ostrzeżenia pozostały do dziś – na niektórych płytach można zobaczyć czarno-białą naklejkę z napisem „PARENTAL ADVISORY”.
Ks. Witold Głuszek w swojej książce pt. „Satanizm-fantazja ,czy zła rzeczywistość” pisze :
“Ubiór satanistów to czarny strój ozdobiony demonicznymi emblematami; interesują ich zespoły muzyczne, które grają muzykę metalową. Teksty muzyczne przekazują treści satanistyczne.”(Do satanizmu) „Jawnie pozyskuje się nowych zwolenników poprzez uliczne malowidła przedstawiające symbole satanistyczne(pentagram, liczba 666,głowa kozy, odwrócony krzyż, dłoń na kształt rogów),czy też porzucone w miejscach publicznych zmasakrowane zwierzęta”
O samej muzyce pisze :
“Najbrutalniejszą odmiana rocka to death metal. Dla jednych oznacza agresję ,a dla innych kult szatana. Muzykę thrash a szczególnie death-metalową przepełniają treści demoniczne. Zespoły metalowe otwarcie uczą młodzież różnych praktyk okultystycznych. Słowa nie pojawiają się w postaci zewnetrznej, ale pokazują się w ludzkiej podświadomości. Głównym zadaniem muzyki metalowej jest pozyskiwanie nowych wyznawców dla satanizmu”

3.Stosunek przeciwników Kościoła
Przeciwnikami stanowiska Kościoła są same osoby słuchające ciężkiej muzyki. Przede wszystkim nie zgadzają się ze stereotypem Metal=Szatan! Wielu zapalonych fanów metalu jest ateistami, co nie znaczy że robią rzeczy o które oskarżają je ogólne plotki. Żeby złamać ten stereotyp, przytoczę historię brata Cesare’o Bonizzi’ego, włoskiego zakonnika należącego do zakonu kapucynów śpiewającego w metalowej grupie „Fratello Metallo”. Sam brat Cesar w jednym z wywiadów nie zgadza się z połączeniem muzyki metalowej z satanizmem. Fratello Metallo rozważają temat międzynarodowej trasy koncertowej. Warto dodać, że w swojej muzyce brat Cesar śpiewa o pełni życia, nie nawiązuje do Kościoła.
4.Moim zdaniem
Oczywiście nie zgadzam się ze stanowiskiem Kościoła jako wielki fan muzyki metalowej. Metal jest ze mną od dzieciństwa, a jednocześnie jestem wierzącym chrześcijaninem. NIGDY nie spotkałem się z czymś w rodzaju czarnej mszy, rozrzucaniem szczątek zwierząt po ulicach czy nakłanianiu do wielbienia szatana. Zespoły takie jak Iron Maiden, Metallica czy Black Sabbath bardzo wiele wniosły zarówno do życia młodzieży, jak i do samej muzyki. Metal jest znakomitym relaksatorem. Odnosząc się jeszcze do artykułu z gazety „Miłujmy się!” . Zupełnie nie zgadzam się z ową dziewczyną. Nigdy nie odczułem chęci zrobienia czegoś złego przy słuchaniu ciężkiej muzyki. Co do tekstu ks. Witolda Głuszka; przedstawiony przeze mnie fragment jego książki jest totalną bzdurą oraz brakiem wiedzy, słowa pisane pod wpływem stereotypów.


Rrrrrrarciu ;*
ladny wlochaty diabel, to chyab on ma dredy na … brodzie;dd
Niestety, żyjemy w świecie pieprzonych stereotypów i nie zmienimy tego. A co do Twojego stanowiska w tej sprawie, to zgadzam się w 100%! Napisz co katechetka powiedziała :>
Proszę się wyrażać, bo nie dostaniesz darmowej pizzy!
No, nie jestem w stanie napisać cokolwiek konstruktywnego, więc zrobię to jutro, okej?